Początek roku 2020 przywiódł nas w
Pieniny. Sporo czasu spędziliśmy
nad Dunajcem, spacerując "
Drogą Pienińską" wzdłuż przełomu tej rzeki. Dwukrotnie przebyliśmy ok.
20-kilometrową trasę Szczawnica-Czerwony Klasztor (i z powrotem), jednak w zupełnie odmiennych warunkach atmosferycznych. Pierwsza wędrówka miała miejsce w
pochmurną niedzielę, przy intensywnych opadach śniegu; druga zaś w
słoneczny mroźny wtorek. Stworzyło nam to okazję do poznania dwóch zupełnie
odmiennych wizerunków imponującego przełomu Dunajca wraz z jakże różniącymi się od siebie
krajobrazami towarzyszącymi tym spacerom. Zapraszamy na fotorelację obrazującą dwie twarze jednej z
najwspanialszych pienińskich tras; co ważne - dostępnej dosłownie dla każdego, bez względu na kondycję.
W tym artykule - wariant śnieżno-pochmurny (5 stycznia 2020 r.), pod tym zaś linkiem
przełom Dunajca pod bezchmurnym niebem (7 stycznia 2020 r.).
 |
| Początek Drogi Pienińskiej przy przystani flisackiej w Szczawnicy |