Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trzy Korony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trzy Korony. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lutego 2020

Pieniński klasyk: Trzy Korony - Sokola Perć - Sokolica w zimowej aurze

Święto Trzech Króli (Objawienia Pańskiego) AD 2020 stało się dla nas znakomitym pretekstem do wdrapania się na... Trzy Korony.  Na początku stycznia br. roku rezydowaliśmy w Krościenku, sporo czasu spędzaliśmy nad samym Dunajcem, wędrując drogą pienińską wzdłuż jego przełomu, niemniej nie mogliśmy "odpuścić" również typowo górskiej wyprawy. A skoro, jako się rzekło, kwaterowaliśmy w malowniczym Krościenku, wybór musiał paść na trasę wiodącą przez najpiękniejsze pienińskie szczyty.

Trasa: Krościenko (ul. Trzy Korony) - Toporzysko - Bajków Groń - Polana Wyrobek - Przełęcz Szopka - Trzy Korony - Kosarzyska - Zamek Pieniny - Polana Wyrobek - Bajków Groń - Sokola Perć - Czerteż - Czertezik - Przełęcz Sosnów - Sokolica - Przełęcz Sosnów - Krościenko (rynek)

Widok na Tatry z Sokolicy tuż przed zachodem słońca
Widok na Tatry z Sokolicy tuż przed zachodem słońca

sobota, 1 lutego 2020

Zima w Pieninach, czyli dwa oblicza przełomu Dunajca (2)

Dwa dni po pierwszej wędrówce Drogą Pienińską wzdłuż przełomu Dunajca powróciliśmy w to samo miejsce; tym razem jednak przywitała nas piękna słoneczna pogoda, bezchmurne niebo i zauważalny mróz, co pozwoliło nam ujrzeć zupełnie inne oblicze uroczej trasy między Szczawnicą a Czerwonym Klasztorem.

Kapitalna gra światła i cieni, możliwa dzięki niespotykanemu ukształtowaniu terenu, nieustająco cieszyła i czarowała zarazem nasze oczy, stanowiąc też nie lada wyzwanie dla prób jej uchwycenia w obiektywie aparatu.

Trzy Korony w pełnym słońcu, widziane z polany w Czerwonym Klasztorze
Trzy Korony w pełnym słońcu, widziane z polany w Czerwonym Klasztorze

wtorek, 28 stycznia 2020

Zima w Pieninach, czyli dwa oblicza przełomu Dunajca (1)

Początek roku 2020 przywiódł nas w Pieniny. Sporo czasu spędziliśmy nad Dunajcem, spacerując "Drogą Pienińską" wzdłuż przełomu tej rzeki. Dwukrotnie przebyliśmy ok. 20-kilometrową trasę Szczawnica-Czerwony Klasztor (i z powrotem), jednak w zupełnie odmiennych warunkach atmosferycznych. Pierwsza wędrówka miała miejsce w pochmurną niedzielę, przy intensywnych opadach śniegu; druga zaś w słoneczny mroźny wtorek. Stworzyło nam to okazję do poznania dwóch zupełnie odmiennych wizerunków imponującego przełomu Dunajca wraz z jakże różniącymi się od siebie krajobrazami towarzyszącymi tym spacerom. Zapraszamy na fotorelację obrazującą dwie twarze jednej z najwspanialszych pienińskich tras; co ważne - dostępnej dosłownie dla każdego, bez względu na kondycję.

W tym artykule - wariant śnieżno-pochmurny (5 stycznia 2020 r.), pod tym zaś linkiem przełom Dunajca pod bezchmurnym niebem (7 stycznia 2020 r.).

Początek Drogi Pienińskiej przy przystani flisackiej w Szczawnicy
Początek Drogi Pienińskiej przy przystani flisackiej w Szczawnicy