Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karkonosze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karkonosze. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 października 2020

Mały wędrowiec debiutuje na Szybowcowej

Nie mogło być inaczej. Gdy wiosną 2020 roku dołączył do nas mały wędrowiec, było dla nas oczywiste, że prędzej czy później (ze wskazaniem na 'prędzej') wyruszy on z nami na swoją pierwszą pieszą górską wyprawę. Swoistą rozgrzewką dla małego wędrowca (i testem dla naszej sprawności logistycznej) były dwa lipcowe kilkugodzinne spacery po ogrodzie botanicznym PAN w Powsinie - młodzieniec nie miał wówczas jeszcze nawet dwóch miesięcy. Jako że letnie przechadzki pośród róż zniósł doskonale, górski debiut zaplanowaliśmy na początek września, a nasz wybór padł na Górę Szybowcową w pasmie Gór Kaczawskich.

Góra Szybowcowa zdobyta, 3 IX 2020 r.
Góra Szybowcowa zdobyta, 3 IX 2020 r.

piątek, 28 sierpnia 2020

Most i zapora na Jeziorze Pilchowickim - dziedzictwo myśli technicznej na Śląsku

Most kolejowy nad Jeziorem Pilchowickim w 114. roku swojego istnienia niespodziewanie stał się bohaterem zbiorowej świadomości i przedmiotem ogólnopolskiego zainteresowania. Zawdzięcza to pierwotnie pogłoskom, z czasem nabierającym charakteru coraz lepiej potwierdzonych informacji, o planowanym wysadzeniu "fragmentu" konstrukcji na potrzeby produkcji filmu "Mission Impossible" z Tomem Cruisem w roli głównej. Wiele w ostatnich tygodniach napisano i powiedziano w tej sprawie, my zabierając głos w tej dyskusji chcielibyśmy odstąpić od publicystyki, a raczej spojrzeć na pilchowicką budowlę w ponadczasowym kontekście kulturowym i historycznym, wolnym od bieżącego emocjonalnego rozedrgania. Ilustracje w artykule wykonaliśmy podczas spaceru 6 sierpnia 2020 r.

Most kolejowy na Jeziorze Pilchowickim
Most kolejowy na Jeziorze Pilchowickim

Budowa kolei Jelenia Góra - Wleń (w polskich materiałach często zwanej Koleją Doliny Bobru), bo na tym właśnie szlaku położony jest most, była planowana od lat 80. XIX wieku, jednak z uwagi na szacowane bardzo wysokie koszty budowy w terenie górskim, odrzucano ją zarówno na szczeblu państwowym, jak i przez prywatne spółki kolejowe. Punktem zwrotnym okazała się powódź stulecia, która spustoszyła Śląsk w 1897 roku. W ramach przeprowadzonych wówczas szerokich konsultacji społecznych podjęto decyzję m.in. dotyczącą regulacji doliny Bobru i budowy zapory w Pilchowicach. Co ciekawe, warunkiem budowy zapory i infrastruktury hydrologicznej było doprowadzenie do Pilchowic kolei, co miało zmniejszyć koszty transportu olbrzymiej ilości materiałów budowlanych. W 1904 roku Sejm Pruski przekazał subwencję w kwocie 4,6 mln marek, w ramach której powstać miało 18 kilometrów linii kolejowej Jelenia Góra - Wleń, w tym trzy tunele i trzy mosty.

środa, 12 sierpnia 2020

Szybowisko, czyli najładniejszy widok na Kotlinę Jeleniogórską

Góra Szybowcowa (560 m n.p.m.) uchodzi na najlepszy punkt widokowy na całą Kotlinę Jeleniogórską, która dumnie prezentuje się w tym miejscu na tle niemal całego pasma Karkonoszy i Rudaw Janowickich. Olbrzymią popularnością szczyt ten cieszy się właściwie przez cały rok, a swoistą kulminacją tej popularności jest sezon letni oraz noc sylwestrowa. Nic dziwnego, wszak pejzaże malują się stąd w istocie wyborne, a przy bardzo dobrej widoczności możemy wyraźnie dostrzec nie tylko zabudowania poszczególnych jeleniogórskich dzielnic, zabytkowe kościoły, rynek, zakłady przemysłowe itp., ale też np. trzy dyski obserwatorium meteorologicznego na Śnieżce, tudzież stację przekaźnikową na Śnieżych Kotłach (warto mieć przy sobie sprzęt optyczny, który ułatwi nam obserwacje). Spoglądając zaś w przeciwną stronę, w kierunku północnym, ujrzymy rozległą dolinę i ciągnącą się wzdłuż niej malowniczą wioskę Płoszczyna. Nad doliną naszej uwadze nie umkną z pewnością również Chrośnickie Kopy - pasmo sześciu zalesionych szczytów wznoszących się na wysokość od 517 do 662 m n.p.m.

Góra Szybowcowa - północne zbocze
Północne zbocze Góry Szybowcowej widziane znad Płoszczyny

Nadto, Góra Szybowcowa jest łatwo dostępna dla pieszych podążających od strony jeleniogórskiego osiedla Zabobrze (krótsza ścieżka prosto na szczyt przez łąki lub dłuższa przez przyjemny las), a na sam szczyt dojechać możemy również własnym samochodem, korzytając z drogi asfaltowej. Czeka tu na nas niewielka restauracja (zimne piwko po zdobyciu góry w upalny dzień to jest to!), a prócz kontemplowania górskich krajobrazów nierzadko możemy natrafić i podpatrywać tu trenujących paralotniarzy, przelatujące nad naszymi głowami szybowce i miłośników innych sportów powietrznych. Co więcej, jako jedna z niewielu szczytów Gór Kaczawskich, Góra Szybowcowa jest niezalesiona wokoło swojego wierzchołka, wręcz rozciągają się nań regularnie koszone przez aeroklub łąki, które zachęcają, by pozostać tu dłużej i spędzić czas w pozycji horyzontalnej.

Jak powiedzieliśmy, o Górze Szybowcowej słyszało wielu, wielu też spoglądało na Kotlinę Jeleniogórską z jej szczytu. Mało kto z kolei wie, że tuż obok niej (ok. 700 metrów na południowy zachód w linii prostej), znajduje się niemal bliźniacza góra (541 m n.p.m.) o nazwie Szybowisko (na niektórych mapach nazwą Szybowisko bywa również określane pasmo obu tych szczytów). Nie tak łatwo tu trafić, gdyż zwłaszcza latem prowadzące na nią ścieżki (odchodzące bezpośrednio od drogi asfaltowej wiodącej na Górę Szybowcową) bywają mocno zarośnięte, jednak warto podjąc ten trud, gdyż naszym zdaniem widok na Kotlinę Jeleniogórską jest stąd jeszcze lepszy, aniżeli z bardziej znanej "Szybowcówki". Przy dobrej widoczności panorama obejmuje nie tylko całe pasmo Karkonoszy, lecz także fragment Gór Izerskich. Wierzchołek Szybowiska nie jest w żaden sposób zagospodarowany (nie licząc jednej małej ławeczki), ale w zamian odnajdziemy tu ciszę i chwilę samotności, czego niekiedy próżno szukać na pobliskiej "siostrze".

Kotlina Jeleniogórska i pasmo Karkonoszy obserwowane z Szybowiska (541 m n.p.m.)
Kotlina Jeleniogórska i pasmo Karkonoszy
obserwowane z Szybowiska (541 m n.p.m.)


Poniżej kilka zdjęć ze spacerów odbytych po opisanych wyżej terenach 7 i 8 sierpnia 2020 r. Niestety, mimo bezchmurnego nieba widoczność była bardzo słaba na dalszych planach; no cóż, trafiliśmy akurat na wyjątkowo nieprzejrzyste powietrze, które spowiło krajobraz swoistą mgłą. Zapewniamy jednak, że nawet w nie do końca sprzyjących warunkach warto się tu wdrapać!

czwartek, 2 kwietnia 2020

Karkonoska kolej górska. O komunikacji szynowej w regionie jeleniogórskim

Regiony górskie i podgórskie Dolnego Śląska należą do najlepiej skomunikowanych kolejowo w skali całego kraju. Wiele fragmentów Sudetów jest łatwo dostępnych dla podróżujących koleją, to na Dolnym Śląsku funkcjonuje najdłuższy tunel kolejowy w Polsce (pod Małym Wołowcem, długości 1605 m), tu czynny jest najwyżej położony przystanek kolejowy (Szklarska Poręba – Jakuszyce, 886 m n.p.m.), tu podziwiać możemy liczne dzieła inżynierii górskiej (np. wiadukty kolejowe na linii Wałbrzych-Kłodzko). Po zapaści transportu kolejowego obserwowanego w latach 90. XX w. i pierwszej dekadzie XXI w., skutkującej likwidacją wielu połączeń i stopniowym niszczeniem infrastruktury, po roku 2010 możemy cieszyć się swoistym renesansem dróg żelaznych na Dolnym Śląsku. Lokalny przewoźnik (Koleje Dolnośląskie S.A.) z roku na rok zwiększa liczbę przewiezionych podróżnych, poprawia się jakość taboru, powoli przywraca się i odbudowuje przynajmniej niektóre zniszczone wcześniej linie, choć ciągle zbyt często dają o sobie znać różne „niesnaski” między zarządcami infrastruktury a organizatorami przewozów. Tak czy inaczej, sytuacja poprawia się, co widoczne jest gołym okiem (choćby patrząc na remontowane dworce i częstotliwość kursowania składów).

Pamiątkowy kamień w Jakuszycach informujący, że znajdujemy się na najwyżej położonym przystanku kolejowym w Polsce (22.12.2016)
Pamiątkowy kamień w Jakuszycach informujący, że znajdujemy się
na najwyżej położonym przystanku kolejowym w Polsce (22.12.2016)

Studiując mapy dolnośląskiej sieci kolejowej nietrudno zauważyć, że większość szlaków (by nie powiedzieć „prawie wszystkie”), w tym najbardziej imponujące dzieła infrastruktury, zostało wytrasowanych jeszcze przed wojną przez niemieckich planistów i inżynierów. Czy to oznacza, że po 1945 zajmowano się wyłącznie próbami ratowania tego, co pozostało po złupieniu Dolnego Śląska przez Sowietów? Otóż mało kto wie, że w siermiężnych warunkach PRL polscy inżynierowie od czasu do czasu prezentowali ciekawe pomysły rozwoju sieci kolejowej w naszym kraju, sięgając do najlepszych wzorców z krajów zachodnich (sic!). Ile z tego udało się faktycznie wybudować, to inna rzecz. Dziś chcielibyśmy się przyjrzeć jednemu z takich nowatorskich pomysłów, który dotyczył postulatu budowy w Karkonoszach kolei górskiej z prawdziwego zdarzenia w kluczowym dla tego regionu trójkącie Jelenia Góra – Karpacz – Szkarska Poręba Górna (+ Jakuszyce).

Temat ten potraktowaliśmy ponadto jako świetny pretekst do przybliżenia kilku innych ciekawostek związanych z komunikacją szynową w sudeckiej części Dolnego Śląska (umieściliśmy je na jasnożółtym tle celem oddzielenia od zasadniczej części materiału). Poniżej zaś zamieszczamy szczegółówy spis treści, abyście mogli łatwiej poruszać się po tym dość długim tekście. Wykaz najważniejszych źródeł znajdziecie na końcu artykułu.