Pod koniec sierpnia 2017 roku odwiedziliśmy Góry Stołowe, mając nadzieję dotrzeć do tzw. Skalnych Grzybów, jednej z bardziej charakterystycznych formacji skalnych tych gór, zarazem jednak znajdujących się jakby nieco cieniu słynniejszych Błędnych Skał. Kiedyś już mieliśmy w planie zwiedzić to miejsce, jednak ostatecznie ustąpiło ono innym atrakcjom Panku Narodowego. Teraz wszystko wskazywało na to, że nam się uda.
czwartek, 7 lutego 2019
wtorek, 5 lutego 2019
Rudawy Janowickie pod koniec lata: zamek Bolczów, Wołek, skały i jeziorka
Początek września 2017 charakteryzował się piękną pogodą, idealną do górskich wędrówek. Było niezbyt gorąco, a zarazem sucho i spokojnie. 5 września wybraliśmy się pociągiem z Wrocławia do Janowic Wielkich w powiecie jeleniogórskim, a stąd ruszyliśmy pieszo w Rudawy Janowickie.
sobota, 15 grudnia 2018
Śnieżyca nad Bałtykiem
Silne opady śniegu nad samym Bałtykiem to zjawisko, które nie zdarza się często. U progu tegorocznej zimy mieliśmy okazję się z nim zetknąć, wędrując wzdłuż trójmiejskich plaż. Oto migawki ze śnieżycy, na którą natknęliśmy się 13 grudnia na odcinku Sopot - Gdańsk Jelitkowo.
sobota, 8 grudnia 2018
Zimowa majówka na Wielkiej Sowie
1 maja 2017 roku postanowiliśmy urządzić sobie pochód... na Wielką Sowę. Około godziny 8:30 przybyliśmy pociągiem z Wałbrzycha na przystanek w Ludwikowicach Kłodzkich, skąd wyruszyliśmy w górę szlakiem zielonym w kierunku Lisich Skał i przełęczy Kozie Siodło. Po kilkunastu minutach już z perspektywy solidnego wzniesienia mogliśmy podziwiać jeden z najbardziej imponujących obiektów inżynieryjnych na fenomenalnej linii Wałbrzych-Kudowa, a mianowicie zabytkowy wiadukt kolejowy w Ludwikowicach.
poniedziałek, 3 grudnia 2018
Kampinoski rudzielec, czyli z Truskawia do Wierszy szlakiem żółtym
Pierwszego grudnia 2018 roku, w dzień mroźny, lecz piękny i słoneczny, wybraliśmy się do Puszczy Kampinoskiej. Wycieczkę naszą zaplanowaliśmy rozpocząć w miejscowości Truskaw, dotarliśmy tam jednak dopiero przed godziną 13, zatem do zapadnięcia ciemności pozostało nam ok. trzy i pół godziny. Nie zniechęciło nas to jednak przed odbyciem spaceru, wyliczyliśmy, że utrzymując dobre tempo powinniśmy zdążyć dojść szlakiem żółtym do przysiółka Wiersze przez Zaborów Leśny, a następnie tą samą drogą powrócić do Truskawia. W jedną stronę trasa liczyła ok. 8 kilometrów, z czego niemal połowa wiodła przez przepiękny las sosnowy, chyba jeden z najładniejszych tego rodzaju w Kampinosie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
